Walia
"A jeśli uczynisz Mi ołtarz z kamieni, to nie buduj go z kamieni ciosowych, bo zbeszcześcisz go, gdy przyłożysz do niego swe dłuto" Księga Wyjścia 20, 25 Jest w kamieniach jakaś naturalna czystość. Pierwotna moc. Może dlatego, że drzemią w nich zaklęcia - demiurga albo człowieka. Może dlatego, że polne głazy Szkocji, Walii czy Irlandii noszą w sobie przekleństwa celtyckich rolników, wyorujących je nieustannie ze swych skromnych poletek. Najbardziej chyba ekstremalnym przykładem "roli, na której rosną kamienie" jest zachodnio - irlandzki Burren (w hrabstwie Clare), kraina, w której, według słów Olivera Cromwella (lub też jednego z jego generałów) "jest za mało drzew, żeby kogokolwiek powiesić, za mało wody, żeby kogokolwiek utopić i za mało ziemi, żeby tego kogoś potem pogrzebać"...